Czy można przenieść się na gorący kontynent, nie wychodząc z sali lekcyjnej? Uczniowie klasy 3 udowodnili, że wyobraźnia nie zna granic! W ramach uroczystego pożegnania z lekturą „Afryka Kazika” Łukasza Wierzbickiego, nasza klasa na jeden dzień zamieniła się w barwną, afrykańską wioskę.
⛺ Budowa obozowiska i mali wojownicy
Zamiast ławek i krzeseł w sali wyrosły prawdziwe szałasy! Wykorzystując koce, poduszki i sznurki, dzieci zbudowały przytulne schronienia, w których toczyło się życie naszej małej społeczności. Chłopcy z wielkim zaangażowaniem przygotowali tradycyjne dzidy, na chwilę zamieniając się w dzielnych, afrykańskich wojowników czuwających nad bezpieczeństwem wioski.
🍍 Smaki i zapachy safari
Nie zabrakło też doznań kulinarnych. Aby poczuć klimat wyprawy Kazimierza Nowaka, uczniowie:
- Degustowali maniok: W rolę egzotycznego przysmaku wcieliła się pyszna, ciepła kaszka, która znikała z misek w mgnieniu oka.
- Ucztowali przy egzotycznych owocach: Świeże smaki Afryki pozwoliły każdemu poczuć się jak na prawdziwym safari.
🐘 Kreatywność i nauka
Podczas gdy w szałasach odpoczywali podróżnicy, na stolikach powstawał plastelinowy zwierzyniec. Spod zwinnych palców dzieci wyszły słonie, lwy i żyrafy. Całość dopełniła projekcja fascynujących filmów przyrodniczych oraz opowieści o wielkich podróżnikach, którzy tak jak bohater naszej lektury, przemierzali afrykańskie bezdroża.
To była niezwykła lekcja, która pokazała, że książki mogą być początkiem wspaniałej, namacalnej zabawy. Afryko, będziemy tęsknić, ale czas na kolejne czytelnicze wyprawy!